Ulubione potrawy raka



CO NAJBARDZIEJ LUBI JEŚĆ RAK? PODPOWIEDŹ: DWA NAJPOPULARNIEJSZE W JEDZENIU SKŁADNIKI...

Występują w wielu daniach naszej kuchni i gotowych produktach. Większość ludzi w Polsce spożywa je codziennie, nie będąc nawet świadomym ile kilogramów rocznie zjadają. Domyślacie się już? Mowa o cukrze i białej mące.

Cukier i biała mąka: czy trzeba z nich rezygnować całkowicie?

Dlaczego rak tak je sobie upodobał? W prosty sposób wyjaśniamy, jak działają w naszym organizmie po spożyciu i dlaczego warto się ich wystrzegać. Co w czasach obecnej żywności wcale nie jest takie proste...

ŚREDNIE SPOŻYCIE OCZYSZCZONEGO CUKRU:


PALEOLIT

2 KG ROCZNIE (TYLKO MIÓD)

ROK 1820

5 KG ROCZNIE

ROK 2000

70 KG ROCZNIE

* źródło: Cordian L.,Eaton S., Sebastian A. "Origins and evolution of the Western diet: health implications for the 21st century" z: "American Journal of Clinical Nutrition"

Nasze organizmy wykształciły się kilkaset tysięcy lat temu, dostosowując się do żywności, którą spożywali nasi przodkowie. Byli oni zbieraczami i myśliwymi, dieta opierała się wówczas głównie na bardzo dużej liczbie roślin i owoców, a czasem zawierała mięso lub jaja dzikich zwierząt. Dzięki temu była w stanie zapewnić równowagę pomiędzy najważniejszymi kwasami tłuszczowymi omega-3 i omega-6, zawierała przy tym bardzo niewiele cukru i zupełnie nie było w niej mąki.

Brzmi zdecydowanie odmiennie do tego, jaka żywność jest obecnie powszechna, prawda? Wszechobecne piekarnie, cukiernie. Płatki śniadaniowe, pierogi, makaron, pizza, paluszki, biały ryż. Ktoś mógłby nazwać to postępem. Jednak bardziej świadoma osoba dostrzeże, że to niestety podtruwanie samego siebie.

Aktualne badania wskazują, że obecnie 56 % spożywanych przez nas kalorii pochodzi z 3 źródeł, które nie istniały w czasach, kiedy tworzyły się geny człowieka. Są to:

- biała mąka
-oczyszczony cukier (zarówno trzcinowy jak i buraczany, z syropu kukurydzianego, fruktoza, syrop glukozowo-fruktozowy)
- oleje roślinne (słonecznikowy, kukurydziany, sojowy, tłuszcze nienasycone)

Powyższe źródła nie zawierają żadnych białek, witamin, minerałów. Nie mają w sobie również niezbędnych dla naszego organizmu kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3. W dodatku, co najgorsze, przyczyniają się do rozwoju raka.

NOBEL ZA POŁĄCZENIE RAKA I SPOŻYCIA GLUKOZY...A W PRZEMYŚLE BEZ ZMIAN

Otto Heinrich Warburg , niemiecki biolog, zdobył nagrodę Nobla za udowodnienie, że metabolizm guzów złośliwych jest uzależniony od spożycia cukru (a dokładniej glukozy, czyli odmiany strawionego cukru w organizmie). Badania PET, które stosuje się aby wykryć raka, często wyglądają właśnie w ten sposób, że szuka się w ciele tych obszarów, które pochłaniają największe ilości glukozy. Te obszary z dużym prawdopodobieństwem mogą zawierać komórki rakowe.

Co się dzieje w naszym ciele, kiedy spożywamy cukier lub mąkę?

Obie te substancje mają wysoki indeks glikemiczny, co oznacza ,że poziom glukozy we krwi gwałtownie rośnie, bo organizm natychmiast po spożyciu uwalnia dawkę insuliny pozwalającą glukozie wniknąć do komórek. Z kolei produkcja insuliny pociąga za sobą uwalnianie innego związku- IGF - insulinopodobnego czynniku wzrostu. Jego rola to stymulowanie wzrostu komórek. Prostym językiem mówiąc cukier odżywia tkanki i przyspiesza ich wzrost. Insulina i IGF podsycają stany zapalne, które są jedną z przyczyn powstawania nowotworów.

Naukowcy dowiedli jeszcze jednego faktu, niestety znowu na niekorzyść cukru i mąki. Okazało się, że nagłe skoki wydzielania insuliny oraz IGF nie tylko powodują rozrost komórek rakowych, ale również wpływają na ich zdolność do wnikania w sąsiadujące z nimi tkanki!

Obecnie trwają prace nad nowym rodzajem leków na raka, które będą również zmniejszać wydzielanie do krwi insuliny i IGF.

Ograniczenie bądź wyeliminowanie z diety cukru i białej mąki jest zatem świetnym rozwiązaniem dla osób dbających o zdrowie.  Problem stanowi fakt, że obecnie większość produktów jest dosładzana, czy samym cukrem, czy syropem glukozowo-fruktozowym. Nawet w sklepach ze zdrową żywnością bardzo wiele produktów zawiera sam cukier lub inne substancje słodzące (np. syrop kukurydziany). I akurat w ich przypadku "ekologiczność" takiego cukru nie zdaje się na wiele, skoro i tak po jego spożyciu nastąpi gwałtowny proces wydzielania insuliny do krwi. Dlatego warto czytać uważnie skład produktów, a niektóre warto robić samemu.

W restauracjach warto unikać makaronów, pizzy czy pierogów. A desery najlepiej nauczyć się robić samemu, według zdrowej receptury. Dobrym rozwiązaniem będzie na przykład gorzka czekolada 100 procent kakao (są już dostępne takie bez cukru) albo garść orzechów. A jeśli naprawdę bardzo potrzebujemy zjeść coś faktycznie "słodkiego" niech będą to antyrakowe rodzynki lub na przykład pasta budwigowa  z niesłodzonym musem z mango. Te propozycje są zarówno pyszne, jak i mają działanie antynowotworowe.

Coraz większą popularnością cieszą się wegańskie desery- robione na bazie kaszy jaglanej, pasty kokosowej czy tapioki, często z dodatkiem świeżych owoców. To też bardzo dobry wybór.

I pamiętajcie! Zmiana nawyków żywieniowych nigdy nie jest łatwa. Wymaga czasu, świadomości i niejednokrotnie determinacji. Ale warto, bo każdy wśród zdrowych propozycji na pewno znajdzie też takie, które będą mu bardzo smakowały. A korzyści odczuje nasze ciało, które na pewno podziękuje lepszym zdrowiem.